Po 7 latach… Red Alert powraca!

 

Tak, tak… dobrze widzicie. Już cały świat o tym szumi od co najmniej kilku dobrych dni. I jest ku temu powód. Wszak Red Alert to ta odnoga serii Command & Conquer, która spodobała mi się najbardziej a jak powszechnie wiadomo mój gust jest wyrocznią dla pokoleń. Kto jeszcze nie grał niech nadrobi zaległości - pierwsza część gry jest udostępniona w sieci za darmo.

O czym to? Generalnie o wojnie między ZSRR a USA, które muszą się bronić, gdyż jedyna słuszna idea nie mieści się w amerykańskie małe głowy. Po drodze spotykamy niejakiego Einsteina, co wyjaśni nam pochodzenie zastosowanych technologii wojskowych przez obie strony konfliktu. Główną zaletą gry jest zrównoważenie między stronami konfliktu, dynamiczna rozgrywka, która do dziś przyciąga sieciowców, oraz wciągający aspekt fabularny. W szczególności w drugiej części. Spośród wielu RTS’ów Red Alert wybijał się oryginalnymi jednostkami, których próżno szukać w innych grach. Ludzie! Toć to już gra kultowa… a złowieszcze “Kirov reporting” wypowiadane przez kapitana ogromnego sterowca oznaczały, że szykuje się demolka.

A niedawno oczy wszystkich znów zwróciły się na wschód, bowiem już na ten rok zapowiedziano trzecią część Czerwonego Alarmu. Zapraszam do obejrzenia pierwszego teasera mówiącego co nieco o nadchodzącej produkcji:

Nie omieszkam również powiadomić, gdy znane będą dalsze szczegóły na temat tej produkcji. Na razie w gruncie rzeczy nie wiadomo wiele. Chociaż ujawniono jedną z głównych zmian w stosunku do poprzednich części - oto w skutek zabaw z czasem zmienia się ówczesna teraźniejszość, w której Imperium Wschodzącego Słońca jest trzecią potęgą globu i także ma zamiar wtrącić swoje trzy grosze w losy świata.

Jeżeli już nie możesz się doczekać i chcesz zagrać w trzecią odsłonę Red Alert musisz nabyć grę C&C3: Gniew Kane’a a będziesz mógł jako pierwszy wziąć udział w beta-testach nadchodzącej produkcji.

Dodaj komentarz 22 lutego 2008 SerafiN

Oficjalnie przy klawiaturze

Cóż… dawno mnie tu nie było. Baaaaardzo dawno, ale pomyślałem, że pora by na nowo rozruszać to miejsce. I nie tylko to.

Ostatnio miałem dość mało czasu na cokolwiek, stąd moje zaległości w tekstach dla Gildii VooDoo - serdecznie przepraszam za moją opieszałość naczelnego, oraz gratuluję mu anielskiej cierpliwości. Oficjalnie postanawiam poprawę, proszę o pokutę i rozgrzeszenie. A was zapraszam już niedługo do lektury tekstów na tymże blogu, jak i na stronie głównej naszego serwisu.

Mam nadzieję, że duet lenistwo+brak czasu nie zeżre mnie na dobre, czego i wam i sobie z całego serca życzę.

Dodaj komentarz 21 lutego 2008 SerafiN


  • Menu:

  • Szukaj

    Ostatnie wpisy

    Linki

    Feedy

    Powered By

    Licznik:

      • 2 aktualnie online
      • 9 maksymalnie na stronie
      • 10405 wszystkich odwiedzajacych